środa, 15 grudnia 2010

Postanowienia noworoczne 2011

Korzystając z kilku skumulowanych chwil oraz mając lżej na sercu, czasie i obowiązkach, pomyślałem, że warto już teraz wrzucić listę tzw. postanowień noworocznych. Ponieważ wychodzę z założenia, że jedno czy dwa ogólnikowe nie mają zazwyczaj sensu, wolałem skonstruować kilkanaście, ale precyzyjnych celów. Oto one:

Na poważnie


  • Obronić licencjat (In Nomine Patris et filli et Spiritus Sancti...)
  • Zarobić na dalsze studiowanie na psychologię w wakacje (jest na to plan i to lepszy niż w zeszłym roku!)
  • Zadbać o zdrowie, szczególnie o astmę i krew
  • Być na bieżąco z wydarzeniami na świecie (no jak mnie współlokator na rachunkowości poinformował, że Korea na krawędzi wojny się znalazła tj. dwa dni po ostrzale z Północy, to coś we mnie pękło)
  • Pisać 1 notkę na tydzień (zasługujecie na to :*)
  • Znaleźć miłość (w roku obecnym szału nie było)
  • Rozpocząć współpracę z jednym, dwoma czasopismami o tematyce międzynarodowej (jak nie ja, to kto?)
  • Rozpocząć procesy i działania celem wyjazdu na Węgry w roku 2012... (Central European University w Budapeszcie... chyba się w nim zakochałem)
  • ... lub rozpocząć procesy i działania celem wyjazdu na praktyki Erasmusa w 2012 (bo coś trzeba i tak robić i o czymś blogi pisać!)

Na wesoło

  • Nauczyć się robić drinki fajne (dość już mam piwa, wódki i wina "samych z siebie" - czas poszaleć)
  • Wprowadzić w życie projekt "Student i rzepa" (ta-jem-ni-ca...)
  • Umieć przyrządzić 10 nowych potraw z mięs i 10 z warzyw (ile można na tostach jechać, nie?)
  • Netbook (wygodny jestem)
  • Dysk zewnętrzny lub w ogóle nowy dysk (chyba mi sie bad sectory porobiły)
  • Starcraft 2 (LOVE)
  • Civilisation 5 (2 x LOVE)

Trochę nieczuły jestem, że tak nisko miłość i drinki wstawiam, nie? Obawiam się, że części z tych planów nie zrealizuję. Potrzebuję jednak narzucić sobie trochę szybsze tempo. Jakoś na taki przerost ambicji od zawsze cierpiałem.

A teraz życzcie mi powodzenia, bo 2011 będzie pierwszym tak intensywnie zaplanowanym rokiem.

1 komentarz:

  1. Zielona Dżasta:)19 grudnia 2010 10:59

    Oj życze ci zrealizowania tych wszystkich postanowień! Ale ci sie zapowiada faktycznie intensywny rok:) Ale jak sie chce to sie uda! A Tobie tymbardziej:) Powodzenia! :DDD

    OdpowiedzUsuń